Prowadzenie firmy wiąże się z ryzykiem powstania zobowiązań wobec ZUS-u, Urzędu Skarbowego, banków czy kontrahentów. Problem w tym, że małżonek przedsiębiorcy nie zawsze wie, jak duże są te zaległości.
Czy w takiej sytuacji długi męża mogą zagrozić wspólnemu majątkowi?
Sam fakt, że jeden z małżonków ma długi, nie oznacza automatycznie, iż drugi odpowiada za nie osobiście. Sytuacja może jednak wyglądać inaczej w przypadku ogłoszenia upadłości. Jeżeli małżonkowie pozostają w ustawowej wspólności majątkowej, z dniem ogłoszenia upadłości powstaje między nimi rozdzielność majątkowa, a majątek objęty wcześniej wspólnością co do zasady wchodzi do masy upadłości.
W praktyce oznacza to, że postępowanie upadłościowe może dotknąć również majątku, który małżonkowie wspólnie gromadzili – np. domu, mieszkania, samochodu czy oszczędności. Nie oznacza to, że drugi małżonek staje się dłużnikiem, ale jego sytuacja majątkowa może zostać poważnie zagrożona.
Nie warto czekać, aż pojawi się syndyk. Jeżeli małżonek prowadzący działalność gospodarczą ma zaległości wobec ZUS-u lub Urzędu Skarbowego, problemy z płynnością finansową albo egzekucje, warto odpowiednio wcześnie przeanalizować sytuację majątkową małżeństwa.
Długi mogą być jego, ale konsekwencje niewypłacalności mogą dotknąć Was oboje.
W takich sprawach znaczenie mają m.in. data powstania zobowiązań, ustrój majątkowy oraz moment ewentualnego ustanowienia rozdzielności majątkowej.




